Przedszkole im. św. Jana Pawła II

prowadzone przez Zgromadzenie Sióstr św. Elżbiety w Lesznie

Warto przeczytać

Nie, dziękuję – czyli o postawie asertywnej przedszkolaka

Pojęcie asertywności na stałe już zagościło w naszym języku i w naszych umysłach. Utożsamiamy je z niełatwą sztuką odmawiania w sytuacji, gdy mamy zrobić coś niezgodnego z naszymi przekonaniami. Tymczasem asertywność to znacznie, znacznie więcej. Jest to złożona i w dużej mierze wyuczona umiejętność takiego wyrażania swoich potrzeb, poglądów i opinii, który uwzględnia i szanuje potrzeby, poglądy i opinie drugiego człowieka na równi z naszymi własnymi. Ta równość jest tutaj kluczowa, odróżnia bowiem postawę asertywną - „Ja jestem tak samo ważny jak TY” od agresywnej – „JA jestem ważniejszy” i od uległej – „TY jesteś ważniejszy”.

Dla naszych dzieci pragniemy szczęścia osobistego i dobrego funkcjonowania w społeczności – w rodzinie, w szkole, w pracy, w grupie znajomych. To dwa ważne obszary, które niekiedy trudno pogodzić. Tzw. zachodni, silnie indywidualistyczny styl życia, zakładający stawianie siebie i swoich potrzeb na pierwszym miejscu, umożliwia wprawdzie szeroko rozumianą samorealizację, ale warto się zastanowić, czy człowiek jako istota społeczna może być w pełni szczęśliwy bez bliskich relacji z innymi, bez ich akceptacji. Właśnie dlatego od najmłodszych lat uczymy dzieci bycia asertywnym – by realizując swoje indywidualne potrzeby i marzenia umiały się efektywnie porozumieć z innymi i doświadczać radości i satysfakcji z bycia członkiem grupy czy wspólnoty.

U podstaw dziecięcej asertywności leży poczucie bezpieczeństwa i poczucie własnej wartości, a także szacunek dla siebie i innych. Od tego więc zaczynamy naukę asertywności. Drugim filarem jest dobry przykład, czyli asertywność stosowana na co dzień przez rodziców. Nie wychowamy asertywnego dziecka, jeśli nagminnie mu ulegamy lub przeciwnie – nakazujemy i zakazujemy. Spokojne pokazywanie granic i egzekwowanie zasad oswaja dziecko z odmową i uczy je, że ono też ma prawo odmówić. Mówienie o swoich odczuciach uczy dziecko rozumienia świata emocji i przygotowuje je do samodzielnego mówienia o nich. Szanowanie odmiennej opinii dziecka pokazuje mu, jak okazać szacunek komuś, z kim się nie zgadzam.

W teorii wszystko wydaje się proste, ale praktyka pokazuje, że asertywność nie bez kozery nazywana jest sztuką. Gdy dziecko zostawiło w pokoju porozrzucane zabawki, znacznie łatwiej jest powiedzieć „Ale z ciebie bałaganiarz! Natychmiast to pozbieraj!”, niż „jestem zła, kiedy potykam się o twoje zabawki” albo: „martwi mnie, kiedy zabawki leżą na dywanie i ktoś może się przez nie potknąć i upaść / nadepnąć je i zniszczyć”. Kiedy ciocia pyta, czy smakowała naszemu dziecku zupka szczawiowa, nadgorliwie wykrzykujemy „no pewnie, powiedz cioci, że była pyszna”, zamiast pozwolić dziecku odpowiedzieć „szczerze, ciociu, to nie lubię szczawiowej, ale dobrze, że masz słone paluszki”…

Bycie asertywnym w większej grupie to równie trudne zadanie. Najczęstszą, bo najkorzystniejszą postawą w takiej sytuacji jest konformizm, czyli przychylanie się do opinii większości, by pozostać akceptowanym członkiem grupy. Jeśli kwestie są błahe, a poglądy w grupie spójne – wszystko w porządku, nie wpływa to negatywnie na obraz siebie dziecka. A co jeśli jego opinia jest inna i to w ważnym dla niego temacie? Ulegając wpływowi grupy zyska pewnie aprobatę, ale również świadomość, że postąpiło wbrew sobie. O ile są to rzadkie sytuacje, dziecko zapewne znajdzie siły, by poradzić sobie z tym niemiłym odczuciem, zwłaszcza jeśli będzie mogło porozmawiać z empatycznym dorosłym. Ale jeśli dziecko nagminnie nie wyraża swojego zdania z obawy przed utratą akceptacji kolegów, będzie się to negatywnie odbijać na jego poczuciu własnej wartości i na kształtującej się dopiero tożsamości. A presja rówieśników wobec uległego dziecka będzie stopniowo rosła. Kto nie potrafi bronić swych przekonań i wartości, kto, nie mając samoakceptacji, nadmiernie szuka jej w oczach innych – jest łatwym celem dla manipulacji, wykorzystania, mobbingu i innych form przemocy ze strony rówieśników i dorosłych.

Dlatego asertywność okazuje się ważniejsza niż uprzejmość i zabieganie o akceptację innych. Pułapka uprzejmości, uległość i kierowanie się w działaniu wyłącznie opinią innych obniża w nas pewność siebie i poczucie własnej wartości, rodzi frustracje, powoduje wycofanie z kontaktów. Natomiast szczerość i bycie w zgodzie z samym sobą oraz szacunek do siebie i do innych daje nam siłę do radzenia sobie z tymczasowym brakiem akceptacji i do poszukiwania pomysłów na odbudowanie relacji. Dziecko świadome
swojego prawa do odmowy wie, że takie samo prawo mają również inni i łatwiej mu będzie przyjąć odmowną reakcję kolegów. W kontekście ryzykownych wyzwań rzucanych sobie przez dzieci, czy też zaczepek i zachęt ze strony nieznajomych, ewentualny stres przeżywany przez dziecko w efekcie jego asertywnego zachowania wydaje się być niewielką ceną za jego bezpieczeństwo.

Zazwyczaj w temacie trudności z komunikowaniem się w sposób asertywny zwracamy uwagę przede wszystkim na dzieci zbyt nieśmiałe i ugodowe, którym brakuje pewności i wiary w siebie, by przeciwstawić się presji. Jednak równie szkodliwa jak postawa uległa jest postawa roszczeniowa, czyli agresywne wyrażanie i realizowanie swoich potrzeb bez oglądania się innych. Często rodzice promują taka postawę u swojego dziecka, błędnie nazywając ją asertywnością – by „poradziło sobie w życiu” Kto narzuca swoją wolę, ignoruje zdanie innych i dba tylko o siebie – w krótkim czasie pozbędzie się przyjaciół i zbuduje relacje oparte na strachu i wymuszaniu, a więc nieprawidłowe i krzywdzące dla drugiej strony. Zatem kilkulatka, który terroryzuje rówieśników na placu zabaw, a w domu całą rodzinę, warto by również uczyć postawy asertywności, by mógł zdobywać kolejne umiejętności społeczne i cieszyć się byciem w rodzinie i w grupie.

Na zakończenie garść przykładów dziecięcych asertywnych komunikatów:

  • Nie lubię groszku w zupie, zaczekam na drugie danie.
  • Nie znam pana/pani, nigdzie nie pójdę bez mamy.
  • Dziękuję, ale nie częstuję się od nieznajomych.
  • Chciałbym się z wami bawić, co robicie?
  • Nie chcę się w to bawić, nie znam tej zabawy.
  • Nie podoba mi się, że się ze mnie śmiejesz, nie rób tak.
  • Nie podoba mi się, kiedy tak do mnie mówisz.
  • Chcę żebyś przestał…
  • Nie zgadzam się na to, żeby…
  • Nie, nie zrobię tego, bo moim zdaniem to zły pomysł.

Asertywność jest ważną umiejętnością komunikacyjną, której chcemy nauczyć nasze dzieci, by pozostając w zgodzie ze sobą budowały relacje oparte na empatii i szacunku do drugiego człowieka. Od zrozumienia siebie, swoich potrzeb, pragnień i celów zaczyna się rozumienie innych. Od szacunku do siebie zaczyna się szacunek do innych. Uczmy dziecko zdrowego wyrażania siebie, w którym wiara w siebie i empatia będą równorzędnymi składnikami.

dr Monika Osmańska

Bibliografia:
https://www.poradniaien.pl/asertywnosc-dzieci
http://www.edukator.org.pl/2013/asertywne/asertywne.html
https://smartstart.pl/marta-szyszko-6-sposobow-na-asertywnosc-u-dzieci/
https://mamadu.pl/117839,nie-mozesz-decydowac-o-sobie-nie-wiesz-co-jest-dla-ciebie-dobre-nie-niszczymy-w-dzieciach-asertywnosci
https://dziecisawazne.pl/asertywny-rodzic-asertywne-dziecko/
https://tatapad.pl/dziecko/jak-wychowac-asertywne-dziecko-10-zasad/
https://zdrowyprzedszkolak.pl/wychowanie/706/asertywnosc-rodzicielska-to-sie-oplaca.html
https://www.centrumdobrejterapii.pl/materialy/asertywnosc-co-to-jest/
https://parenting.pl/asertywnosc-dzieci